Uczciwie od progu
Czy Crypto Bubbles ma publiczne API?
Zacznijmy od tego, po co większość ludzi tu trafia. Oficjalna strona cryptobubbles.net nie reklamuje publicznego, udokumentowanego API dla deweloperów. Nie ma tam portalu deweloperskiego, cennika zapytań ani dokumentacji endpointów. Crypto Bubbles to produkt konsumencki — wizualizacja dla ponad tysiąca monet, odświeżana automatycznie, dostępna w przeglądarce i aplikacjach mobilnych (tak przedstawia go własna witryna) — a nie hurtownia danych.
Piszemy to wprost, bo w sieci krąży sporo poradników sugerujących coś przeciwnego albo — gorzej — podszywających się pod „oficjalne API Crypto Bubbles” z kluczami do kupienia. Traktuj takie oferty jak fałszywe APK z forów: ktoś próbuje sprzedać ci coś, czego producent nie oferuje. Zasada z naszego przewodnika po pobieraniu aplikacji obowiązuje i tutaj — źródłem prawdy o oficjalnym produkcie jest wyłącznie cryptobubbles.net.
I teraz dobra wiadomość: do zbudowania własnej planszy bąbelków w ogóle nie potrzebujesz API konkretnej aplikacji. Bąbelki to tylko sposób rysowania danych, które rynek i tak publikuje. Potrzebujesz czterech liczb na monetę i czterdziestu linijek kodu. Resztę tej strony poświęcamy właśnie temu.
Jak aplikacje bąbelkowe zdobywają dane: łańcuch w trzech ogniwach
Każda wizualizacja rynku — od bąbelków po heatmapy, o których piszemy w przewodniku po mapie rynku — stoi na tym samym łańcuchu dostaw:
- Ogniwo 1: giełdy. Pierwotnym źródłem każdej ceny jest arkusz zleceń konkretnej giełdy. To tu zawierane są transakcje, a cena „bitcoina” to w rzeczywistości dziesiątki cen z dziesiątek parkietów, różniących się o ułamki procenta.
- Ogniwo 2: agregatory. Serwisy danych zbierają notowania z setek giełd, uśredniają je (zwykle ważąc wolumenem), doliczają podaż w obiegu i wystawiają gotowe metryki: kapitalizację, ranking, zmiany procentowe w standardowych oknach czasowych.
- Ogniwo 3: aplikacje. Wizualizacje takie jak plansza bąbelkowa pobierają z agregatorów znormalizowany JSON i zamieniają liczby na geometrię i kolor. Cała „magia” dzieje się w przeglądarce użytkownika.
Ten podział ma praktyczną konsekwencję dla twojego projektu: możesz podpiąć się na dowolnym ogniwie. Agregator da ci wygodę — jeden endpoint, tysiące monet, policzone kapitalizacje. Giełda da ci świeżość — dane prosto z arkusza, bez pośrednika i bez opóźnień uśredniania, za to tylko dla par notowanych na tym jednym parkiecie. Dojrzałe projekty często łączą oba źródła: agregator do rankingu i kapitalizacji, giełdę do cen w czasie rzeczywistym.